Cały dzień w górach naładował mnie tak energią, że wieczór postanowiłam spędzić w kuchni, poza pasztetem z soczewicy, o którym kiedy indziej i kremem z kalarepki, urodziły się muffiny, różane muffiny!

Uwielbiam muffiny i uwielbiam zdrowo jeść… w związku z tym często klasyczne muffiny wywoływały u mnie niezły dylemat: JEŚĆ CZY NIE JEŚĆ : )
aż dostałam przepis na muffinki z otrębów i wsiąkłam!

dziś w skład muffinek musiały wejść płatki różane, bo ostatnimi dniami konfitura z płatków róży jest moim herbaciano – kulinarnym fetyszem : ) Jutro muffiny będą składnikiem mojego bento-lunchu… a o bento już wkrótce.

tymczasem rose muffins:
150 gram otrębów owsianych
pół szklanki jogurtu
2 wolnowybiegowe jajka
garść bakalii – tutaj daktyle, morele suszone, słonecznik, płatki migdałów
4 łyżeczki konfitury z płatków róży
4 łyżeczki miodu
pół łyżeczki sody / proszku do pieczenia

wszystkie składniki oprócz białek jaj mieszamy na masę / białka ubijamy na bardzo sztywno i dodajemy do masy -> do foremek  do 2/3 wysokości – muffiny wyrastają! -> pieczemy 30-35 minut w 180 stopniach (dane na piekarnik gazowy).

enjoy!

Advertisements