Kilka razy ostatnio usłyszałam, że … wyglądam po francusku… Nigdy świadomie nie inspirowałam się french chickiem, więc postanowiłam zacząć go tropić.. oto pierwsze smaczki:

paski i dopasowane kardigany – tak!

bufki, karczek i grzywka …

włosy!!! im bardziej nieułożone i swobodne tym bardziej french… i te buty!

znów włosy… ultrakobiecość… bezpretensjonalność…

płaszcze i sukienki i to na co dzień…

szale, najlepiej oversize …

och! perły!, najbardziej lubię kolczyki i bransoletki…

torby, torebki, no comments, pure love : )

niewymuszona elegancja

w każdej sytuacji
a rower LOVE : )

Reklamy