nie do końca jestem pewna, czy to moja cecha czy już domena teraźniejszości … przez większość chwil w życiu … śpieszę się … może 4, może 2 dni w miesiącu miewam takie naprawdę slow. tym, co ratuje mnie i moją orientację w czasie i miejscu są moje foto-notatki… z pozoru nic nie wnoszące wspomnienia chwil, z ktorych składam się ja i życie … z ogromnym sentymentem … kilka z nich …

image
listopad w jablonnej pod warszawą …

image

Boże Narodzenie w Monachium …

image

ja i mój KLUB, przygoda życia …

image
image
image
image

Warszawskie rajdy. Cudowne Sleepweell apart na Nowym Świecie i torebkowy showroom Sabriny Pilewicz.

image
image
image
image

Kawy i knajpkowe chillouty. love…

image

image

image

image

kocham gotować!

taki mój mały świat … zabawne że wśród ponad 1000 obrazków w moim telefonie prawie nie ma zdjęć że świata pracy … tylko life-backstage : )

Reklamy