Mam to ogromne szczęście że niemal przez całe dorosłe życie wykonuję pracę , którą uwielbiam. Nie nudzę się i nie muszę działać wbrew sobie. To wspaniałe również dlatego, że wciąż się rozwijam i każdy nowy projekt czegoś bardzo praktycznego albo bardzo osobistego mnie uczy (a często obu tych wartości).
Istnieje jednak też ogromne niebezpieczeństwo w tym szczęściu spełnienia siebie – łatwo się zatracić w działaniu i stracić sens, spokój i niezbędny do każdej kreacyjnej pracy dystans. Do tego głowę i emocje można też poważnie nadwyrężyć, szczególnie gdy jest się wrażliwcem, jak ja, a potem powrót do równowagi trwa i zabiera dużo energii…

Mam za sobą już kilka sytuacji całkowitego wykończenia lub wręcz wypalenia. Momentów kończenia projektu z objawami nerwicy lękowej (np wciąż słysząc dzwoniący telefon, który w rzeczywistości nie dzwoni) lub niechęcią do świata i pracy. Oczywiście punktem kulminacyjnym była moja poważna (przestałam chodzić) kontuzja kręgosłupa (piszę o niej tutaj)… Był to dla mnie sygnał, że muszę umówić się z sobą na pewne zasady życia bo mój wewnetrzny, instynktowny „stop” nie działa …

Od wtedy poszukuję rzeczy, czynności i okoliczności które pomagają mi wyhamować, zatrzymać myśli lub zregenerować się i odświeżyć (co w mojej twórczej pracy jest absolutnie konieczne by działać dalej). Nie chodzi tylko o to by po pracy wyłączyć się (to nie jest trudne) ale by świadomie zaprogramować nawet w ciągu najgorętszego czasu momenty w ciągu dnia lub całe dnie na rzeczy które regeneracją siły fizyczne, psychiczne i mentalne. Kilkoma z moich sposobów chętnie podzielę się z Wami:

taniec i pilates
image
MORNING MOVEMENT pilates fot. Mielnicka Art

ruch jest moją absolutną pasją, powietrzem niezbędnym do wszystkich innych działań. To też element życia zawodowego ale najbardziej lekki i swobodny ze wszystkich. Po kontuzji tańczę mniej, 3-4 dni w tygodniu, ale doskonale uzupełniają to 3 poranki w tygodniu z pilatesem (zazwyczaj 2 lub 3 godzinne treningi jednego dnia).
Ruch, poza dbaniem o formę fizyczną, doskonale wycisza myśli. Podczas treningu nie myślę o niczym innym. To taka dynamiczna medytacja. Do tego prowadzenie zajęć i treningów z klientami to pole wymiany emocji i ciągłej nauki innych i siebie. To bardzo rozwija.

jedzenie i gotowanie
image
tutaj totalny świr. bardzo często po ekstremalnie długim dniu pracy ląduję w kuchni! gotowanie i pieczenie totalnie mnie odpręża.
jest też drugi i chyba nawet ważniejszy powód … regularne, zdrowe (lokalne, organiczne i niskoprzetworzone) jedzenie to moje paliwo fizyczne (dla ciała i mózgu) oraz wyraz dbałości o swój organizm (ważne dla psychiki). to taką moja przyjaźń z samą sobą.
dlatego bez zająkniecia wstaję rano kwadrans wcześniej by przygotować dla siebie i J bento, wieczorami piekę i, kiedy tylko mogę, w ciagu dnia mam przerwę na obiad w domu. dużo czasu też poświęcam na planowanie posiłków i zakupy. to ważne.
image

dolce vita
nie mam chyba żadnych snobizmów, które mogłyby doprowadzić mnie do bankructwa ; ). żyję w sposób umiarkowany – rozważam zakupy, cieszę tym co mam ale też absolutnie afirmuję radość życia i doceniam piękno chwil.

image
uwielbiam dobrze podaną kawę czy wykwintne jedzenie nawet bez okazji. kocham celebrować spotkania i wyjazdy.
jedną z moich prywatnych super -przyjemności jest masaż, na który zawsze szukam swobodnego popołudnia…
image
szampan na śniadanie też mi się zdarza – celebracja ważnych chwil dodaje mi sił : )

piękno wokół
poszukiwane i dokumentowanie,
w rzeczach codziennych, miejscach, sztuce. moje brain spa…
image

image

image

chwile ciszy
i czasem trzeba zmienić tempo. miasto, ludzi, spotkania i wydarzenia czasem od siebie oddalić by odpocząć i za nimi zatęsknić. Gdy znajdujemy wolny weekend w kalendarzu, wyjeżdżamy… góry – tu moje nieśmiertelne Soko (more here), lub po prostu rower i kilkadziesiąt kilometrów wiatru…
image
gdy wyjazd nie jest możliwy to chociaż niespieszny poranek z godzinnym śniadaniem lub cichy teatime – tutaj ogromnie zainspirował mnie Leo Babauta (zenhabits.net).
image
bardzo uważnie staram się sama nie podkręcać sobie tempa. o sposobach na zwolnienie i uważność pisałam (tutaj).
najważniejsze dla mnie jest zachować kontakt z sobą i uważność na to co się dzieje. jestem przekonana, że tylko w zgodzie i poszanowaniu siebie mogę rozwijać się i odnosić sukcesy…

Reklamy