Tagi

, , ,

Dwa dni, 14h zajęć jogi, wspaniały obraz filmowy – „Samsara” i intymny spokój … SZCZĘŚCIE …

image
Główki Buddy w ManoMani – szkole jogi

Kiedyś joga była stałym składnikiem mojego życia, prawie 10 lat towarzyszyła mi w fizyczno -mentalnych zmaganiach i uczyła mnie siebie samej. Gdy trachnął mi kręgosłup, joga poszła w kąt … mam nawet obawy, że nie dość dokładnie wykonywane i korygowane asany o dużym stopniu trudności, pomogły moim dyskom wypaść i rozlecieć się… ponad rok nie wracałam do jogi , ale krąży ona po moim wnętrzu i zbliżam się do niej… ten weekend spędziłam na szkoleniu z ORGANIC JOGI i na swojej trenerskiej ścieżce wracam do praktyki własnej ! Z ogromną ciekawością i radością … mam nową nauczycielkę, która pewnie nie pozwoli mi popełnić starych błędów : )

Myślę , że powrót do jogi pomoże mi też poukładać niepoukładane i znaleźć swoją nową ścieżkę (zawodowe rewolucje trwają …). Czas poświęcony na jogę, tak samo jak na taniec i trening pilates, to kolejne piękne godziny TU I TERAZ, które koją rozedrgany umysł i harmonijnie działają na ciało. Dobro : )

image
Kadr z SAMSARY

Po jogowych zmaganiach wraz z J poszliśmy zobaczyć do kina SAMSARĘ i… był to najlepszy wybór , jakiego mogliśmy tego wieczoru dokonać : )
SAMSARA to obraz świata , o którym zapominamy … piekno, okrucieństwo , magia i brud. Wszystko podane razem jako wodospad obrazów i uczuć … niezwykle poruszający i … kojący … po obejrzeniu pomyślałam , że to, z czym zmagam się na codzień to tylko okruch świata i jego problemów … nie jego centrum : ) na szczęście : ) bo każdy z nas ma swój mikrokosmos codzienny i swoje usmiechy i smutki … i one są sumą tworzącą świat …

Reklamy