Tagi

, ,

Do końca roku zostało 5 dni… a ja w strumieniu zmian i szukania najlepszych postanowień i życzeń dla siebie. Dużo się wydarzyło w ostatnich miesiącach … teraz przyglądam się temu i myślę jak dalej chcę działać, w co wkładać energię i czas, czego się jeszcze nauczyć …

image

Całe święta towarzyszyła mi przyjemna lekkość : ) to naprawdę miłe uczucie gdy przestrzeń wokół jest coraz bardziej wolna od niepotrzebnych rzeczy, głowa jest lekka a myśl nie goni w stronę nowych chcę … jestem zadowolona, bo w tym pełnym nadmiaru czasie ani się nie przesyciłam jedzeniem, ani nie popadłam w korowód „muszę” i „wypada”. Co prawda mam przed sobą małą przeprawę ze świątecznymi podarunkami – szczególnie tymi niejadalnymi, ale to kolejna nauka jasnego komunikowania swoich myśli : ) ale też w każdy dzień świąt był czas na mały przegląd kolejnych zakamarków domu i typowanie rzeczy do jego opuszczenia : ) jutro sklep charytatywny ma dostawę : )

Poza tym w tym lekkim czasie pobiłam tegoroczny rekord snu, pojeździłam na rowerze w grudniu (!), 3 dni nie rozmawiałam przez zawodową komórkę, przeczytałam 2 książki, zobaczyłam kilka filmów i w 100% zregenerowałam siły ! To było piękne.

Teraz 2 dni diety balansującej, pilates, joga, przygotowania do nowej wystawy i bardzo pięknie gorącego stycznia a potem w podróż… dziś dostaliśmy niezwykły prezent … mieszkanie w Krakowie na kilka dni : ) ruszamy w sobotę. Happy. DZIĘKUJĘ : )

miłego czasu , tutaj cd myśli końcoworocznych nastąpi wkrótce : )

Reklamy