Tagi

, ,

Tak sobie dietuję i jest mi cudownie.
Jak bardzo różni się dieta jesienią i wiosną ! Ta teraz , wiosenna, przychodzi mi znacznie lżej , ciało wydaje się z westchnieniem ulgi zrzucać nagromadzone toksyczne zapasy, mam też już prawie 2 kg mniej , choć chudniecie nie jest tu moim celem.

Z impresji dietowych … niezwykle ważny jest sen. On musi być i być regularnie. Tym bardziej , jeśli dieta jest bardzo różna od codziennych nawyków zywieniowych , regularny sen bedzie waszym sprzymierzeńcem. Pomoże przekonać ciało wydaje,wydaje że nie chcecie zrobić mu krzywdy , że działacie na korzyść mimo drobnych niewygód. Więc śpijmy solidnie i uczciwie. Te minimum 6h w stałych porach to dobra baza , a drzemka podczas dnia sprawdza się u mnie idealnie – dzięki niej omijam popołudniowy dołek energetyczny , który bardzo często niweluję podwójnym espresso i gorzką czekoladą. A teraz po prostu śpię z moją sunią na sofie : ) więc miedzy 14 a 15 lepiej do mnie nie dzwonić ; )

Na dobranoc więc wrzucam szybki przepis na dietetyczny deser – pieczone gruszki

image

2 dorodne gruszki kroję na 8 części każda , układam w formie do zapiekanek i polewam sokiem z połowy cytryny i 4 łyżkami syropu z agawy, posypuję cynamonem i całość po przykryciu folią wkładam do gorącego 200st piekarnika na 30 min. Przed podaniem posypuję prażonymi płatkami migdałów.

Przepis jest zainspirowany recepturą na duszone gruszki w winie z książki Mireille Guiliano „Francuzki nie tyją”.
Smacznego !

Reklamy