Tagi

, , , , ,

Po każdej podróży zostaje kilka „kamyczków” w kieszeni. By nie zginęły i być może ucieszyły kogoś jeszcze, umieszczę je tu : )

Vattersteten , gdzie mieszkamy to monachijskie przedmieścia, które powstały w dawnym lesie. Pełno tam starych drzew , które mieszkańcy, budujący domy pozostawili w swoich ogrodach, a wraz z drzewami zostały tam roje ptaków. To niezwykły ekosystem , nie znam drugiego takiego miejsca. Koncert poranny zaczyna się około 4.30 i trwa do 6, potem coraz ciszej wygasza się, gdy wstają ludzie. Na początku latem przy otwartych oknach, nie mogłam spać… teraz już przyzwyczajona tęsknię za tymi łagodnie budzącymi trelami…
Posluchajcie …

Wegańskie poszukiwania w M udały się nam bardzo, po pierwsze vega i częściowo rawfoodowa Gratitude Restaurant z przepysznym menu i profesjonalną Raw Food szefową kuchni !
image

Chłodnik z cykorii i cytryn absolutny hit – do zaadoptowania w domu
image

Uwielbiam raw ciasta… tu mistrzowska tarta malinowa …
image

Poza wegańską kuchnią udały się nam też wegańskie zakupy ! Niepozorny sklepik Veganista przerósł nasze oczekiwania … ja oczywiście bez zakupu nie wyszłam ; ) i tu kolejne odkrycie weganskie brytyjskie buty Beyond Skin , robione w Hiszpanii, unikalne … ♥ są idealne !
image
A ich hasło „be the change” mocno zapada w serce…
Kolejne marzenie … wegańska i 100% fair torebka … zakładam „słoik” na zakupy tam : )

I na koniec po zaspokojeniu potrzeb ciała, czas na sztukę.
Nie chce wyjść mi z głowy.
Tętniące życiem i kolorem malarstwo Fabio Bianco na wystawie w jednej ze znajomych , nowoczesnych galerii. Niestety drooogie. Tym razem słoik by nie wystarczył. Na szczęście nie każde piękno muszę mieć .. ; )
La Dolce Vita …
image

image

image

Tęsknię za Monachium już … choć uwielbiam wracać do domu … latem kolejna podróż a teraz maj we Wro : )

Reklamy