Tagi

, , , ,

Chciałabym podzielić się z Wami przemyśleniami , które mam po trzech miesiącach mieszkania samotnie w nowym miejscu. Takie zmiany prowokują przeformułowania , refleksje i chęć sprawdzenia własnych ścieżek myślenia i postrzegania świata.

Oczywiście kiedyś myślałam, że stworzyłam dom idealny. Na pewno przez wiele lat takim był, byłam w nim szczęśliwa i spełniona. Aż pewnego dnia zaczął mi ciążyć … długo nie chciałam sobie tego uświadomić, bardzo broniłam się przed tą refleksją, nie chciałam nic burzyć , tylko trzymać sprawy w rękach… aż ciężar zaczął mnie przygniatać … obowiązki , które sama na siebie kładłam, rzeczy, rytuały, relacje i zasady … wszystko to, kiedyś dobre, zaczęło mnie obciążać. Po prostu na szczęście (!) zmieniamy się !

Trudno burzyć własne konstrukcje , jesteśmy nauczeni trzymać, gromadzić , a nie puszczać i zmieniać. W sumie myślę , że często boimy się zmian , bo mówi się nam , że powinniśmy kumulować , budować , osiągać więcej , a dekonstrukcja , która czasem może nam przynieść ulgę i szczęście , ma stygmat niepowodzenia , przegranej. Ja też tak myślałam … na szczęście mój wewnętrzny instynkt nacisnął na mnie tak mocno , że wykonałam skok … i jeszcze nie żałowałam … ; )

image

Dziś. Mam mało. Uważnie decyduję o kolejnych zakupach i zmianach. Pytam siebie , czy to, czego chcę teraz naprawdę jest mi konieczne. Nie buduję , staram się tylko spotykać realne potrzeby , a nie podążać za wyobrażeniami o tym, jaki powinien być dom. Mam 7 mebli. 3 garnki. Trochę ubrań po wielkiej selekcji (i tak trochę z nich jeszcze czeka na rozdanie). Kilka książek. Więcej czasu. Moje miejsce mogę posprzątać dokładnie w półtorej godziny. Jem co mam, dam o to, ale się nie tresuję. I jestem lekka.

Niektórzy z moich bliskich zdają się oceniać moją sytuację jako przejściową. „Jeszcze sobie kupisz”, „może potrzebujesz?”, „a tu przydałoby Ci się …”. A ja czuję , że dla znalezienia swojego spokoju w domu , miejscu wewnetrznym , mam dość. Jest tyle wolnej przestrzeni , że mogę swobodnie oddychać i robić co i jak chcę. Cenię to.

Fajnie odkryć , jak niewiele mi trzeba. Trochę piękna , dobrej jakości basic, światła i powietrza. Czasu i przestrzeni. To uwalnia głowę i serce.
Szczęście.

I nie mówię , że zawsze tak będzie. Tak JEST : )

Advertisements