Tagi

, ,

Nie jest sztuką robić to, co się lubi. Sztuką jest lubić to, co się robi…

Cóż, moja ostatnia recenzja książki Loreau nie była zbyt przychylna. Tym razem będzie lepiej : )

image

„Sztuka sprzątania” nie oczarowala mnie tak , jak „Sztuka prostoty” , do której wciąż wracam i cytuję , ale myślę , że warto ją przeczytać.
Co prawda czytając Loreau lubię mieć pewien dystans , bo autorka daje w swoich lekturach wiele rad , które mogłyby wydawać się banalne , ale sama treść , idea , są świeże , wiarygodne i pełne zapału. Co mnie przekonuje bardzo. Jest w tej książce kilka bardzo uniwersalnych myśli i tez , które pomagają znaleźć sens zajmowania się tak banalną na pozór rzeczą , jak sprzątanie…

Ja na szczęście nigdy nie musiałam uciekać się do korzystania z pomocy domowej , „pani od sprzątania”. Aż tak niewiele czasu nie mam. Zawsze natomiast myślałam , że dobrze jest sprzątać samej swoje brudy , bo wówczas dotyka się również tej części życia . Na pewno dla mnie sprzątanie jest super – wyciszające i skupiające… lubię zaplanować sobie czas na wyczyszczenie mieszkania , wnetrza torebki , czy samochodu. I zawsze bardzo długo potem cieszę się z tego , widząc porządek : )

Ostatnio przyjaciółka , która przez lata miała w domu serwis, zrezygnowała z niego i odkryła moc sprzątania i porządkowania swojego świata… dosłownie co weekend zanurzała się w kolejnym pomieszczeniu swojego domu i triumfem oczyszczała je.

Szczerze polecam.
I zanim nie spróbujecie , nie mówcie mi, że to banalne ; )

A książka Loreau wydaje mi się godna polecenia na jesienny wieczór …
Enjoy !

Reklamy