Tagi

, , , ,

I nastała jesień … co roku staram się dobrze na nią przygotować. Tak, by była łaskawa dla mnie i nie męczyła zbyt. Jestem po detoksie i cudownym wyjeździe , a teraz wdrażam jesienne zwyczaje : )

#1
ruszam się
Mam to szczęście , że to moja praca- tańczę i pilatesuję … ale wszystkim wokół też radzę ruch jesienią i zimą. Wiadome jest, że wysiłek fizyczny poprawia nasz metabolizm , podnosi ciśnienie i pomaga produkować endorfiny. Poza tym jesienny wieczór spędzony na sali tanecznej jest czymś podwójnie energetycznym! Poza fizycznymi benefitami , możemy bawić się tak dobrze, że zapomnimy o szarości za oknem i nie zwracamy uwagi na ciemność o 17.00.

#2
gotuję
Wracam do starych ścieżek. Co prawda wciąż bez pełnej kuchni , ale polowo , u znajomych , w 304 brunch / cafe’ po godzinach ; )

Wyczyn ostatnich dni – fuscili z pełnego ziarna z brukselką w czerwonym winie, okraszoną kozim serem i prażonym słonecznikiem … ♥
image

image

#3
śniadam
To zwyczaj , który po cudownym tygodniu śniadań w Sevilli, postanowiłam zaimportować do wrocławskiego realu. Gdy tylko rano nie mam treningu i zaczynam pracę później niż 7 czy 8, spokojnie jadę na śniadanie do jednego z ulubionych miejsc : Central Cafe , Bema Cafe czy nasze 304 brunch / cafe’. Uwielbiam to, bo taki rytuał osładza dzień pracy (szczególnie , gdy ten trwa nieraz do 22.00)
image

#4
oglądam
Listopad to mnóstwo fajnych premier filmowych!!!
Dziś będę się inspirować filmami o jedzeniu na kuchnia+ film food fest, a zaraz potem muszę dogonić premiery – aż dwa filmy z Penelopą Cruz, którą uwielbiam, „Powtórnie narodzony” i „Adwokat” a także nowy Ozon: „Młoda i piękna”… więc okularki, wygodna bluza i… kino ; )

#5
pracuję
Z pełną satysfakcją i radością pracuję. Wręcz afirmuję swoje dni pracy i dodaję im powagi, chodząc tylko (lub prawie – tylko) w sukienkach : ). a dzieje się, jak zawsze dużo… właśnie odpaliłyśmy ogromną wystawę w mia ART GALLERY, teraz miesiąc pracy w wydarzeniach i ich promocji, nowy projekt z zaprzyjaźnionym teatrem i kochane studio, a także kilka dalekich projektów na horyzoncie, do których trzeba przysiąść już. Czasem sama sobie zazdroszczę, że praca może dawać mi tyle satysfakcji, odświeżenia, podróży i inspiracji…

#6
przegląd szafy
Przygotowania na zimę… odkąd mieszkam na nowo i moja szafa jest otwarta na mieszkanie i bez tajemnic, denerwuje mnie jeszcze bardziej nadmiar rzeczy na wieszakach… Już pochowałam letnie sukienki i topy, ale wciąż miałam wrażenie, że to, co wisi na wieszakach, nie do końca odzwierciedla mój tryb życia i „mnie jesienno – zimową”… więc kolejny przegląd rzeczy i selekcja… i kolejne rozdawanie za moment tu, na blogu!!! Zostawiłam moją kolekcję sukienek, która poprawia mi co rano humor, dosłownie kilka ciepłych swetrów, czy kamizelek, tylko wygodne buty i udane płaszcze / kurtki. No i stertę ciuchów do tańca / pilates, ale ich nie traktuję, jak stroje, raczej, jako zawodowe uniformy. Lubię szafę, do której można sięgnąć z zamkniętymi oczami i wyciągnąć pewniaka na cały dzień. To uwielbiam w sukienkach, że po całym dniu bycia zawodowo elegancką, można iść w nich na randkę, lub do klubu i też pasują!

#7
wino
do lunchu, kolacji, niedzielnego brunchu, do plotek i poważnych rozmów… w wyborach opieram się na swoich intuicjach lub opinii ekspertów, np ekipy wrocławskiego Cocofli Books Art Wine Bar.

#8
świece
bez nich wieczory są smutniejsze… uwielbiam, zarówno w domu, jak i w studiu, zapalić zdrową, naturalnie pachnącą świecę. Wybór nie jest prosty, bo wiele produktów to kolorowe trucizny z chemią w roli głównej, ale jakiś czas temu, przypadkiem odkryłam ekologiczne, sojowe świece The Joy of Soy, które poza wszelkimi zdrowymi aspektami są tak wydajne, że świeca na miesiąc lub dłużej (używana codziennie), absolutnie wystarczy!

#9
home spa
odkąd odkryłam podgrzewanie podłogi w łazience w moim apartamencie, rytuał home spa stał się jedną z jesiennych przyjemności… teraz poszukuję jeszcze pięknego, buduarowego taboretu , który będzie olejoodporny, by wstawić do mojej pięciometrowej łazienki i umilić sobie maseczkowanie, pedicure itd. Jesienią wcieram w siebie oleje – argan i kokos, a także sprezentowane mi miesiąc temu wspaniałe zestawy masek i kremów Tołpa. Są świetne! Oto moje ulubione – maski do ciała i twarzy…
image

#10
śpię
Ile tylko mogę i gdy wstaję, uśmiecham się : )

Advertisements