Tagi

, ,

Przejedzeni ?
Ja trochę , ale w tym slow rytmie jest to do zniesienia : ) śpię po 9h, ćwiczę raptem 20 min dziennie (strething i tonowanie mięśni -basic trening by przeżyć ; P ), jem za dwójkę i czytam za cały rok : ) taki czas jest bardzo potrzebny , by za tydzień ruszyć do pracy pełną parą. W takim relaksie wpadają do głowy mimowolnie też ciekawe pomysły – zostawiam je na styczeń w notesie (w końcu papier przyjmie wszystko , a czas na weryfikację będzie potem). I tak sobie dryfuję w rzeczywistości … : )

Już tyle razy chwaliłam tu Bawarię , że tym razem tylko kilka obrazków z podróży. Tak zwykle włóczęga po mieście i masowe odwiedzanie kafejek (to takie moje / nasze ulubione zepsucie …).

Jutro ruszamy do Mediolanu . W notesie mam już listę wegańskich knajpek, targów staroci i galerii sztuki . Ready .
Wkrótce wycinki słonecznych chwil z Italii .
Buziaki !

image

image

image

image

image

Reklamy