Jest tak nieodłączną częścią mojej codzienności, że czasem go nie zauważam. Wstaję rano i robię smoothie z czegokolwiek, co mam pod ręką… naprawdę…

20141201_090604

Ostatnio jednak, ze względu na dietę mlecznej mamy, musiałam mocniej się do tematu przyłożyć – nie jem soi, cytrusów, przetworów, unikam rzeczy nie z naszej strefy klimatycznej, więc sztandarowe pomarańcze, kiwi i banany oraz mleko sojowe, przestały się sprawdzać… Kilka dni szperania w sieci, kilka udanych (lub mniej) eksperymentów i mam nowe inspiracje do smoothie. Niektóre są naprawdę dziwne! ; )

purree z dyni – upieczony kawałek dynii ( u mnie w tym roku kilotony hokkaido z ogródka mojego taty) daje wspaniały lekki miąższ, który stanowi doskonałą bazę do koktajlu! polecam z cynamonem, suszonymi morelami, jabłkiem, malinami (polskimi, mrożonymi:)) albo odważniej z selerem naciowym i kurkumą!

kasza jaglana – ugotowana! – doskonały zagęszczacz do smoothies i nasycacz. W zestawieniu z malinami, mlekiem kokosowym i szczyptą wanilii smakuje jak najlepszy deser lodowy na śniadanie. Inna fajna kombinacja, to jaglanka, kakao, mleko ryżowe, suszone morele i pestki dynii

20141204_065530

jarmuż – zamiast szpinaku, którego poza mrożonką i importowanym szpinakiem baby nie ma już dawno. Jarmuż mnie zaskoczył pasuje do jabłek i malin z miodem i daktylami ale też do ostrzejszych rozwiązań -np do duszonej na parze marchewki i imbiru ze szczyptą cynamonu!

a jeśli chcecie jeszcze trochę inspiracji, polecam kilka miejsc w sieci:
– Kasia Knioła i jej DetoxiKate na miumag.pl
Zielone Koktajle
– królową niezwykłych rozwiązań czyli Martę z Jadłonomia

zimowe menu śniadaniowe nie musi być zamulaste i nudne, spróbujcie!!!

PS na mikołaja sprawiłam sobie dodatkową przyjemność!
Nowy malutki blender z bidonem zamiast dzbanka – mniej mycia, w zasadzie działa tak, jak się nazywa MIX&GO! polecam bardzo! Im łatwiej i przyjemniej nam działać, tym łatwiej utrwalić dobre i zdrowe nawyki. Pamiętajcie: )
rh

 

Reklamy