Wiadomo,  na wakacjach mało się chce,  a dużo się nie chce.  Takie prawo wakacyjnego czasu. Ale by nie wypaść zupełnie z rytmu zdrowia i nie zatracić się w urlopowej labie polecam Wam moje 3 sztuczki:

1. Trening. U mnie być musi i nie ma zmiłuj,  ale ponieważ z każdej strony kuszą przyjemności i milion innych rzeczy,  które właśnie na wakacjach się robi,  trening wakacyjny to pigułka.  U mnie właściwie dwie-jedna rano, by się rozruszać,  druga wieczorem. Bardzo lubię krótkie sety dynamiczniejszej jogi np. Strala Yoga by Tara Stiles (fajny kanał na YouTube)

2. Jedzenie. By nie psuć tego, co buduję cały rok, jeśli tylko mogę, na wakacjach dużo gotuję i jem bardzo zdrowo. Pauza to czas by w skupieniu i ku radości wszystkich wkoło przetestować nowe przepisy!

3. Przyjemnostki. Pozostając w duchu zachowania jedzeniowego balansu, jeśli zdarzy mi się jakaś nadliczbowa wizyta w restauracji lub drink czy niespodziewana przekąska, zastępuję nią jeden z posiłków.

image

I szafa gra. Miłych wakacji; )

Advertisements